W internecie można znaleźć wiele wskazówek – niestety, nie zawsze trafnych, a często wręcz wołających o pomstę do nieba – dotyczących naprawy cygar za pomocą różnych taśm klejących i tym podobnych wynalazków.
Pierwsze wzmianki o tequili sięgają XVI wieku i dotyczą kraju Azteków. Wiadomo też, że od około 1600 roku rozpoczęto w tej części świata jej masową produkcję. Jeśli ktoś narzeka na obecną polityką podatkową – szczególnie zaś na wysokie akcyzy alkoholowe i tytoniowe – niech ma świadomość tego, że Gubernator Nowego Królestwa Galicii (dawniej region Nowej Hiszpanii, dziś leżący w obrębie Meksyku i obejmujący m.in. stan Jalisco) jako pierwszy wprowadził akcyzę na tequilę już w 1608 roku. To tak na pocieszenie.
Palenie cygar to fantastyczna sprawa! Przyjemność z palenia zależy jednak od wielu czynników, dlatego też palacze w rozmowach często poruszają kwestie budowy cygar, dyskutują o różnorodności smaków i aromatów, lecz istnieje jeden aspekt dotyczący ich smaku, który zwykliśmy nie doceniać. Ten, który decyduje o tym, dlaczego lubimy konkretne cygara.
Jak zapewne większość palaczy wie, liść pokrywowy (tak zwany wrapper) zapewnia nie tylko atrakcyjny wygląd cygaru, ale kształtuje także jego walory smakowe. Wśród wielu opinii na ten temat przeważa pogląd, iż wpływ ten nie przekracza 10%. Na łamach magazynu "Cigar Advisor" David "Doc" Diaz – z pomocą Hendrika Kelnera Jr – próbuje odpowiedzieć w jakim stopniu rodzaj owijacza wpływa na smak cygara.
To unikalna linia cygar zapachowych. Liście tytoniu używane do ich produkcji są nasączane oparami ze 140 różnych gatunków ziół, olejków zapachowych i roślinnych. Infuzja trwa od 60 do 90 dni, z których trzy ostatnie przeznacza się na proces ekstrakcji, polegający na wyciągnięciu z tytoniu nadmiaru naparu. To lekko i średnio zbudowane cygara o zdecydowanym tytoniowym tonie oraz subtelnych nutach ziołowych i roślinnych. Wykonane ręcznie z naturalnych składników mają wyraźny smak i aromat.