W internecie można znaleźć wiele wskazówek – niestety, nie zawsze trafnych, a często wręcz wołających o pomstę do nieba – dotyczących naprawy cygar za pomocą różnych taśm klejących i tym podobnych wynalazków.
Pierwsze wzmianki o tequili sięgają XVI wieku i dotyczą kraju Azteków. Wiadomo też, że od około 1600 roku rozpoczęto w tej części świata jej masową produkcję. Jeśli ktoś narzeka na obecną polityką podatkową – szczególnie zaś na wysokie akcyzy alkoholowe i tytoniowe – niech ma świadomość tego, że Gubernator Nowego Królestwa Galicii (dawniej region Nowej Hiszpanii, dziś leżący w obrębie Meksyku i obejmujący m.in. stan Jalisco) jako pierwszy wprowadził akcyzę na tequilę już w 1608 roku. To tak na pocieszenie.
Palenie cygar to fantastyczna sprawa! Przyjemność z palenia zależy jednak od wielu czynników, dlatego też palacze w rozmowach często poruszają kwestie budowy cygar, dyskutują o różnorodności smaków i aromatów, lecz istnieje jeden aspekt dotyczący ich smaku, który zwykliśmy nie doceniać. Ten, który decyduje o tym, dlaczego lubimy konkretne cygara.
Jak zapewne większość palaczy wie, liść pokrywowy (tak zwany wrapper) zapewnia nie tylko atrakcyjny wygląd cygaru, ale kształtuje także jego walory smakowe. Wśród wielu opinii na ten temat przeważa pogląd, iż wpływ ten nie przekracza 10%. Na łamach magazynu "Cigar Advisor" David "Doc" Diaz – z pomocą Hendrika Kelnera Jr – próbuje odpowiedzieć w jakim stopniu rodzaj owijacza wpływa na smak cygara.
Cygara Santa Clara 1830 Quino, ręcznie wytwarzane cygara w Meksyku. Cedrowe pudełko zawiera dziesięć sztuk cygar. Cygara wytwarzane z najlepszych meksykańskich liści tytoniowych pochodzących ze stanu Veracruz, w południowo-wschodniej części kraju graniczącej z Zatoką Meksykańską. Tam właśnie znajduje się bujna, osławiona Dolina San Andres, znana z żyznej, wulkanicznej gleby, z klimatem przypominającym nieco słynny rejon Vuelta Abajo na Kubie. Słowem, w San Andres istnieją idealne warunki do uprawy tytoniu. Tam powstają najlepsze meksykańskie cygara.